|
przepraszam, bliżej się nie dało.Kiedy bywam szczęśliwa, nie mogę pisać. Szczęście paraliżuje mi palce, szczęście rozdwaja mi paznokcie i zadziera skórki. Jest jak czarny kot z grubym ogonem. Wspominałam już, że nie cierpię kotów? (szczególnie tych czarnych z grubym ogonem) Lubię moją samotność (zawieszoną wyżej niż most), lubię tęsknić (wspinać się po poręczy dźwięku i koloru), lubię oglądać zdjęcia, przypominać sobie twój zapach, skórę zbyt blisko mojej, dłonie zagubione jeszcze, oszołomione pościelą i nagłym brakiem spodni. Jestem typem wspominacza, cierpiętnika, zaczepiwacza fejsbukowego, owsika, który nie może spokojnie, który nie może dobrze i ponownie spokojnie, który nie może być nasionkiem kwitnącym w ciepłej i żyznej ziemi, któremu nuda życiowa przysłania bywanie szczęśliwym. ja minę ty miniesz mijamy mijamy Mijamy (się). Mamimy się. Omamiamy. Oszukujemy siebie i świat, siedzimy na zbyt ciasnej kanapie (mówimy,że tak wygodnie), pijemy zimną kawę (bo przecież upał), trzymamy się za ręce (bo palców nie ma gdzie podziać), oglądamy angielski film bez napisów (udajemy, że everything is clear). Potem siadam przed monitorem, wystukuję litery (dwoma wskazującymi palcami, choć przecież piszę szybko), piszę kolejną kiepską notkę, piję piwo, potem backspacem kasuję literka po literce, bo już mi się przestały podobać, bo be ma brzydkie brzuszki, bo pe ma pełne policzki, bo en ma niske nóżki. Czytasz notkę przez ramię, kręcisz głową, poklepujesz po ramieniu, mówisz, chodź spać, nie ma sensu, siedzieć i pisać, nie ma sensu siedzieć i zmazywać tak jak ty to zawsze, to twoje literka po literce, to twoje słowo po słowie, to twoje kochanie, mijanie. Pytam : Będziesz dla mnie miły jak się rozstaniemy? Dlaczego mamy się rozstać? Zawsze znajdzie się jakiś powód (albo powódka). Albo wódka (to też powód przecież). minąłeś minęłam już nas nie ma a ten szum wyżej to wiatr on tak będzie jeszcze wieczność wiał pokornie-cie-kocham 2011-08-13 03:05:46 skomentuj (1) |
||||
|