You are a star.

Miałem pewne podstawy, aby sądzić, że planeta, z której przybył Mały Książę, jest planetą B-612. Ta planeta była widziana raz tylko, w 1909 roku, przez tureckiego astronoma, który swoje odkrycie ogłosił na Międzynarodowym Kongresie Astronomów. Nikt jednak nie chciał mu uwierzyć, ponieważ miał bardzo dziwne ubranie. Tacy bowiem są dorośli ludzie. Na szczęście dla planety B-612 turecki dyktator kazał pod karą śmierci zmienić swojemu ludowi ubiór na europejski. Astronom ogłosił po raz wtóry swoje odkrycie w roku 1920 – i tym razem był ubrany w elegancki frak. Cały świat mu uwierzył.

Amulet

Jestem amuletem. Przynoszę szczęście, chronię, motywuję. Możesz być przecież przy mnie szczęśliwy. Ja nie zabieram uśmiechu, oddaje go drugiej osobie. Tak jak pieniądze, kromkę chleba, poduszkę i ostatnią w opakowaniu żelkę. Zawsze się cieszę, kiedy schudniesz, dostaniesz awans, spotkasz się z przyjacielem. Potem myślę – gdzie ja jestem w tym wszystkim? Czy mogę jeszcze (czy mam siłę i odwagę), czy…

Otworzyły się oczy niebieskie

Zakochuję się w Tobie w dwie sekundy. Jest mi obojętne czy jesteś mężczyzną, czy kobietą, hetero, homo albo bi. Obojętne mi jaki jest kolor Twoich oczu, obojętne czy Twoje dłonie będą mi pasować. Zakochuję się w Twoich emocjach. W Twojej twarzy, w Twojej historii, w Twoim życiu. Suną mgliste rydwany. Zakochuję się jak głupia w opowieści o wakacyjnej pracy w…

i w co tu wierzyć?

W co ja wierzę? Wierzę w drugiego człowieka. Wierzę w dobro, w ustąpienie miejsca w autobusie, wierzę we wspólne życie. Bóg mieszka w człowieku. W uśmiechu, w dłoniach, w czerwonych różach, które wciąż stoją na moim biurku. Bóg mieszka we mnie zawsze wtedy, kiedy zbieram z autostrady wystraszone zwierzę, kiedy pomagam wnieść zakupy, kiedy na pasach przepuszczam staruszkę, pijanego, panią…

siebie sprzedam

sprzedam, kupię, zamienię. ogłoszenie na ogłoszeniu, a najtrudniej i tak sprzedać siebie. takie to czasy, że mało kto chce cię kupić w całości. może nerkę, włosy, jedną noc tak – ale żeby tak na dłużej? parę miesięcy kilka lat – ciężko, ciężko (o magicznej formule „na całe życie” poza nawiasem i cudzysłowem boję się wspomnieć). ja wysoki brunet, dobrze zbudowany.…

Niech cię nie niepokoją cierpienia twe i błędy.

Człowiek to takie dziwne zwierzę, zwierzę drapieżne, mało uczuciowe, pędzone instynktami, zwierzę, które przystosowuje się do każdych warunków w oka mgnieniu. Jeśli świat każe, mogę być duszą towarzystwa, mogę uśmiechać się bez wytchnienia, sprawić żeby ludzie myśleli, że naprawdę mnie interesują ich kochanki, dzieci, stanowiska. Jeśli świat każe, mogę być samotnikiem, nie potrzebować ani słów, ani rąk, muzyką wypełnić uszy,…

Szybki szkic

Nie czytaj przed snem. Bo później taka dziwna rzecz – słowa zajmują umysł, przenoszą się do snu. Chociaż te emocje, cały ten wysiłek, cały ból taki prawdziwy. Kartezjusza mam na ręce. Jedyne, w co nie możesz zwątpić, to przecież twoja świadomość. Kiedy wątpisz – to wiesz, że jesteś. Swoje jestestwo (das sein) czujesz na przedramieniu, Heideggera czujesz pod paznokciem. Świadomość,…

strach ma wielkie oczy

7 kilogramów mniej i znów mam wielkie oczy. Nie boję się, nie czuję strachu, trzymam kurczowo twoją dłoń i mam ze sobą tylko te wielkie oczy. + jeśli schudniesz jeszcze trochę, to nie będziesz miała na twarzy nic oprócz oczu. Jeszcze tylko 3 kilogramy, obiecuję. A potem co? A potem to co lubię najbardziej – stabilizacja. Potwornie pociągająca stabilizacja. Będziesz…

pomysł na jeden dzień.

Boże jakie to moje życie poszarpane. Na kawałki, jak serca młodych dziewczyn. 2 notki, 6 notek, potem trzy miesiące przerwy i znów to samo, 1 notka, rekordowe 8 i totalny brak mnie w 2007 roku. Wstać wcześnie rano. Moje życie podzielone na rozdziały, podarte kartki, pokreślone słowa, rysowane na marginesie serca, dedykacje, wisielce i krzyże, fascynacja przejściem w stan niebycia,…

ptaki, kolory, wyspy

Dzień dobry Proszę Pana, może Itaka tym razem? Itaka nie, Itaka zupełnie nie. Bardzo Pana Proszę, ona taka poetycka, ona taka homerycka. Taka mała, łagodna, jak ja, jak Teresa. Itaka proszę Pani jest najgorsza dla kobiety. Tam kobieta może tylko czekać. Poczekam przecież, poczekam. Zastanowię się, kiedy następnym razem wpuścić twoje palce pod bluzkę. Odkąd cię poznałam przecież wpuściłam, jak…

Cała jestem dziennikarstwem.

Lubię przeprowadzać wywiady. Denerwują mnie tylko odpowiedzi. Przecież ja, kiedy pytam – oczekuję. Już wiem, co chciałabym usłyszeć, ubieram słowa mojego rozmówcy jak choinkę w cacka, światełka, jednokolorowe kokardy – bo to ostatnio takie modne przecież. Zawsze źle, zawsze nie tak. Za mało pasji, za mało poezji, ciężkie, zwykłe szare słowa. Dlaczego nie metaforą, dlaczego nie literackim porównaniem, dlaczego nie…


  • RSS